Choragwiany Kurs Funkcyjnych – 2014

Choragwiany Kurs Funkcyjnych i Przewodniczek

Komenda Chorągwi Harcerek zorganizowała w dniach od 7do 9 marca 2014 Kurs Funkcyjnych i Przewodniczek w Parafii Eseendon w Aberfeldie w Victorii.

Już w piątek od wczesnego popołudnia druhny woluntariuszki jak mrówki w swoich autach przemieszczały się w stronę lotniska i Essendon aby powitać i przewieźć uczestniczki kursu z Sydney i Brisbane na miejsce kursu. Wiele radości było ze spotkań, bo wszyscy gdzieś kiedyś na jakimś kursie czy obozie się spotkali i wspólnie przeżywali te miłe chwile harcerskiej współpracy.

W sobotę od samego rana ruch, przygotowania do zajęć, śniadanie i uroczyste rozpoczęcie Kursu przez druhnę Komendankę kursu Druhnę Izę Buras. Piosenką kursu była „Pieśń Braterstwa”, ktora zaraz na początku uświadomiła nam, że czeka nas nie tylko na kursie ale w pracy na naszych terenach wiele pracy i aby ona była zawsze coraz lepsza „..Hej siostry, czeka na nas trud ogromny, ideę przekuć w czyn niezłomny…” i rzeczywiście na tym kursie jak na srebrej tacy podano nam uczestniką aż 17 zajęć bardzo ciekawych i interesujących a zarazem dodających nam wiary w siebie , że jesteśmy w swojej pracy na właściwej drodze, że możemy udoskonalić to co robimy. Na początek cienka linka prawie ze niewidoczna połączyła nas w jedna kursową rodzinę i zostałyśmy podzielone na zastępy i każdy miał wybrać sobie nazwę zwiazaną ze „Zniczem” Zniczem” a więc szybko powstały zastępy kursowe:”Semper Fidelis (komenda) „Watra”, „Iskry”, „Żary” i „Orzeźwiający Tlen”. Jak już są nazwy zastepów to też szybko powstały okrzyki poszczególnych zastepów z których powstal okrzyk kursu : „świecą żary watr, świecą, świecą , iskry lecą, orzeźwiają tlenem żar”

Wśród tych wielu zajęć było bardzo dużo ciekawych i interesujących tematów i możliwości zastanowienia się i skorygowania swojej postawy, pracy i mogłyśmy pomyśleć nad czym powinnyśmy więcej pracować dla dobra własnego rozwoju i dla dobra gromady czy drużyny.

Druhna Iza Buras przypomniala nam o naszych korzeniach, o Służbie oraz o naszej Organizacji ZHP.

Druhna Asia Rogala mówiła nam o temperamentach dzieci, młodziezy i nas starszych w poszczegónych grupach wiekowych.

Druhna Ela Dziedzic starała się nam pokazać, że prowadzenie książek kasowych jest bardzo ważne i potrzebne ale nie tak trudne jak dla laików to by wyglądało, jest wiele sposobów, ktore można używać ale najważniejsze aby każdy cent czy dolar wpływający czy wydany był dokładnie zarejestrowany.

Druhna Krysia Paszkiewicz skoncentrowała się na pracy drużynowych z harcerkami a węc plan pracy drużyny, ksiażki drużyny, stopnie , sprawności, obozy, biwaki i.t.d.

Druhna Ula Daniels poświęciła swój czas abyśmy się mogły skoncentrować na cechami charakteru, na Wartosciach Mentorki, na Zasadach Metody Harcerskiej a jest ich az siedem.

Druhna Ania Terech obrazowo zapoznala nas jaka jest różnica między stopniem Przewodniczki a Działaczki Harcerskiej oraz dała nam bardzo cenne informacje i przypomnienie jak należy ułożyć i poprowadzić ognisko czy kominek. Rezultaty tego przeżyłyśmy na kominku w ogrodzie koło kościoła. Kominek był bardzo ciekawy, każdy z zastępów wystąpił z ciekawymi pokazami a nasz gość druhna Ania ktora przyjechala z Angli nauczyła nas ładnego kanonu spiewanego razem przez dwie lub trzy grupy. Po kilku próbach bardzo ładnie on nam wychodził. Do spiewu dołaczyli się też nasi goście z ksiedzem Wiesławem Słowikiem na czele, który prowadził spiew piosenki „Od Krakowa jedzie fura..” a siostra Janina przybyła na nasz kominek z torbą smakowitych czekoladek, dziekujemy serdecznie.

Poszczegolne pokazy przyjmowane były z radością, uśmiechem i okrzykami zastepów i innymi jak: -„Fiku miku na reczniku pokaz ten byl pelen szyku„ -tra la la, tra la la ale piękna piosnka ta

Nasza Komendantka Choragwi druhna Weronika Wieckowska powiedziala nam piękną gawędę

Bardzo wzruszające było zakończenie kominka przy pomniku Blogosławionego Jana Pawla II, ktory można powiedzieć , że za pare dni będzie ogłoszony Świętym.

Zajęcia , które wymagały intensywnej koncentracji i pozycji siedzących były przeplatane zajęciami praktycznymi czyli zbiórkami dla skrzatów zuchów, czy harcerek.
Druhna Krysia Dudkowska zapoznała nas jak ze swoimi skrzatami zdobywała „Guzik” na bajki Juliana Tuwima i przedstawiła nam program 6-ciu zbiórek.

Druhna Ania Chawa mówiła nam o dobrych cechach drużynowej i siedmiu ważnych Zasadach Metody Harcerskiej a oto one: 1.Odziaływanie od wewnątrz, 2.Świadomość celów harcerstwa u harcerek, 3.Wzajemność oddziaływania, 4.Naturalność, 5.Pozytywność, 6.Oddziałowywanie przez przykład, 7.System zastepowy.

Druhna Daniela Paszkiewicz wciągneła nas do gry poszukiwania zwierząt w ogrodzie. Nie lada to było zadanie ponieważ sprytne zwierzęta pochowały się w krzakach, pod listkami pieknych krzaków kwiatowych czy pod różne kamyczki. Ale po zwycieskim znalezieniu ich nie tylko nauczyły się uczestnicy nazw zwierząt ale i odmiane jeden tygrys dwa tygrysy i w taki sposob wzbogacamy slownictwo naszych podopiecznych.

Druhna Marysia Nowak zabrała nas na wycieczkę do parku aby znaleźć 16 charakterystycznych rzeczy z przyrody jak na przykład coś twardego, pachnącego, pustego, pięknego i.td. oraz owady i osobniki zjadajace liście, oj zadanie trudne do wykonania w tak krotkim czasie, ale nie narzekamy bo dużo nam sie udało rzeczy znaleźć a resztę przećwiczymy na swoich terenach.
Druhna Monika Paszkiewicz pokazała nam grę na uważne słuchanie poleceń i rownowagę przy przenoszeniu wodą z zasłoniętymi oczami miski z wodą z jednego miejsca na drugie i ta przyjemność padła na mnie druhnę babcie, oj nie mało się musiałam natrudzić aby nie wylać tej zawartości miski na siebie i nie „fiknąć koziołka”.
Drogie instruktorki dziękujemy Wam za tak wiele dobrych rad i cennych wskazówek na kontynuowanie naszych dalszych prac oraz za podsunięcie nam tak wielu ciekawych pomysłów do zbiórek ze skrzatami, zuchami i harcerkami.

W niedziele dołączyła do nas grupa instruktorow harcerzy z Komendantem Chorągwii druhem Ryszardem Jarkiem na czele. Po porannych zajęciach i Mszy Świętej druh Stefan Janus przedstawił nam informacje jakie są wymagane raporty do składania w odpowiednich Departamentach w wypadku zauważenia niewłaściwego postępowania wobec dzieci czy innych osób.
W Forum dyskusyjnym były poruszane sprawy z którymi spotykają się młodzi osob funkcyjni w obecnym świecie.
Jeszcze tyle rzeczy chcieliśmy omówić a tu czas gonił aby zakończyc Kurs w niedzielę o godzinie 15.00 ponieważ wiele osób już musiało wyjeżdżać na lotnisko a wiec jeszcze wspólny Krag i każda z uczestników dostała pół metrowy ładny błyszczący i kolorowy pol milimetrowej grubości sznurek. Kiedy połączyłyśmy sznurki to widać było jaka szalona zmiana od rozpoczecia kursu z cieniutką nitkązaczety kurs a zakonczenie z tym sznurkierm i myśle, że wszystkie uczestniczki wrócily do swoich placówek z wiekszym zapałem, doświadczeniem i z bardzo wartościowymi wskazówkami i radami do dalszej pracy.

Nic nie było by tak sprawnie prowadzone gdyby nasza Komendantka kursu nie przygotowała tak wspaniałego programu i czuwała nad całością i z zegarkiem w ręku pilnowała programu. Trzeba też podkreslić wspaniałą przyjacielską atmosferę i entuzjazm uczestniczek we wszystkich zajęciach.

Druhno Izo jeszcze raz serdecznie dziękujemy za ten Kurs Funkcyjnych i Przewodniczek.

Oto abyśmy przypadkiem na Kursie „nie umarły z głodu” zadbał o to druh Juliusz Buras, który miłym głosikiem zapraszał nas na poszczególne posiłki już przygotowane dla nas na werandzie wraz ze swoją wspaniałą grupą woluntariuszy, którzy przynosili najróżniejsze miski , miseczki i inne naczynia z pysznościami. A czego tam nie było, najróżniejsze potrawy do wyboru, smaku i koloru. W najlepszej restauracji czy kawiarni trudno by było znleźć takie urozmaicenie potraw i ciasta. Wszystko było pyszne. Serdecznie dziekujemy wszystkim osobą które przyczyniły się do tak różnorodnych smakołyków dla nas kursantów.

Również śle pozdrowienia i podziekowania dla Druhny Irenki Kutypy, która zajęta była nie tylko przywiezieniem niektórych harcerek z lotniska ale ona była zaangażowana w wielu innych sprawach organizacyjnych na miejscu kursu.

Drodzy organizatorzy Kursu „Znicz II”, serdecznie dziekuje za ten Kurs i bardzo się cieszę, że mogłam w nim uczestniczyć. Zabrałam z soba do Sydney wiele pożytecznych i ciekawych wiadomości, nowych kontaktów, miłych wspomnień i piękną artystycznie wykonaną pocztówkę z fotografią uczestniczek Kursu. Stokrotne dzięki.
Do zobaczenia na nastepnym Kursie lub wspólnej akcji wszystkich Hufców.

Czuwaj
Halina Prociuk phm